Brytyjczycy nie chcą państwa i podatków w każdym sektorze gospodarki

świadczenie socjalne w UK
  • SumoMe

Podatnicy w Wielkiej Brytanii uważają, że władza za bardzo integruje w życie swoich obywateli nakładając podatki na praktycznie każdy sektor tamtejszej gospodarki. 70% z nich uważa, że podatki od tzw. nałogów nie tylko dotykają ich wolności osobistych, ale przede wszystkim są zdecydowanie za wysokie.

Siedmiu na dziecięciu brytyjskich podatników uważa, że podatki nakładane na produkty alkoholowe, tytoniowe i o wysokiej jakości tłuszczu (fast-food), wysokiej jakości cukru czy soli, a nawt podatku „od latania” wkraczają nadto w wolność osobistą obywateli Wielkiej Brytanii, a pośrednio nakładane dodatkowe obciążenia sprawiają, że wykluczają całkowicie swobodę ich wyboru osobom o najniższych dochodach. Są oni zdania, że władza za bardzo podnosząc ceny tych produktów wkracza w życie obywateli.

Ośmiu na dziesięciu Brytyjczyków jest co prawda zdania, że to klasa najuboższa w UK jest najbardziej dotknięta podatkami „od nałogów”, a 60% ankietowanych jest nawet zdania, że brytyjskie władze nie powinny stosować zachęt finansowych mających na celu utratę wagi, rzucenie palenia, lub zatrzymanie nadmiernego picia alkoholu przez swoich obywateli.

Wielka Brytania jest uznawana za jeden z najbardziej opiekuńczych krajów świata, przy czym jak informuje dyrektor generalny Instytutu Spraw Gospodarczych w Wielkiej Brytanii, Marek Littlewood większość Brytyjczyków jest zdania, że idea opiekuńczości państwa poszła już zdecydowanie za daleko. Są oni zdania, że rząd wyraźnie nie dostrzega wolności osobistych swoich obywateli, którzy chcieliby mieć możliwość żyć w taki sposób, jaki chcą, a nie jaki narzucają im kolejne podatki. Podatki od nałogów są przez nich rozumiane jako interwencja w upodobania obywateli.

Z badań wynika, że wśród osób, które wyraźnie nie popierają tak wysokiej opiekuńczości brytyjskiego państwa jest Partia Niepodległości Zjednoczonego Królestwa (UKIP). Co jednak najbardziej ciekawe to tylko co piąta osoba w wieku 18-24 lat ma taką opinię, a najwięcej osób przeciwnych interwencji państwa w ich życie (48%) stanowią obywatele w wieku 55-64 lat.

Możliwość komentowania jest wyłączona.